﻿1
00:00:22,564 --> 00:00:23,732
ATLAS MODY MĘSKIEJ

2
00:00:23,732 --> 00:00:25,859
4-
5+

3
00:00:25,859 --> 00:00:27,861
3+
DOBRZE

4
00:00:28,445 --> 00:00:29,613
PISOWNIA

5
00:00:42,417 --> 00:00:48,173
NAUCZYCIEL ANGIELSKIEGO

6
00:00:55,931 --> 00:00:57,682
- Cześć.
- Taki spóźniony.

7
00:00:57,682 --> 00:01:00,060
- Taka piękna!
- Ty też!

8
00:01:00,060 --> 00:01:01,186
Zadzwoń później.

9
00:01:01,728 --> 00:01:04,815
Dzień dobry. Siadajmy.

10
00:01:05,816 --> 00:01:09,361
Jessico, uczul mamę,
by nie wysyłała mi takich maili.

11
00:01:09,361 --> 00:01:10,779
To nie przystoi.

12
00:01:10,779 --> 00:01:12,489
SIEMA, PANIE MARQUEZ

13
00:01:12,489 --> 00:01:16,660
O, jak miło. Nawzajem, siema.

14
00:01:19,287 --> 00:01:21,790
A, tak. Nie... Dobrze.

15
00:01:23,208 --> 00:01:24,626
Wszyscy przeczytali?

16
00:01:24,626 --> 00:01:27,462
Zwróciłaś uwagę,
że dzieci są mniej „woke”?

17
00:01:27,462 --> 00:01:29,172
- I to mocno.
- Wróciło im.

18
00:01:29,172 --> 00:01:33,051
Pełną gębą.
Były przeciw czemuś, a teraz są za.

19
00:01:33,051 --> 00:01:35,303
I znów mówią „debil”.

20
00:01:35,303 --> 00:01:37,389
Co tamten mówił o Inkwizycji?

21
00:01:37,389 --> 00:01:41,685
Prowadziłam lekcję o Inkwizycji
i chłopak się pobeczał.

22
00:01:41,685 --> 00:01:46,648
A inni pokazują mi wygenerowane
porno z Oscarem Wilde'em i kobietami.

23
00:01:47,440 --> 00:01:48,650
On był gejem!

24
00:01:48,650 --> 00:01:50,569
Sześć lat i nagle nie ma puszki.

25
00:01:50,569 --> 00:01:54,322
Nie wierzę, że Dinty Moore
jeszcze robi te konserwy.

26
00:01:54,322 --> 00:01:57,409
- Kojarzą mi się z psim żarciem.
- Przechodzę na dietę.

27
00:01:57,409 --> 00:02:02,873
I dobrze, bo te małe chujki wszystko
nagrywają i potem wysyłają chinolom.

28
00:02:02,873 --> 00:02:04,457
Co ty gadasz?

29
00:02:04,457 --> 00:02:07,544
- Niby czemu najbardziej znana apka...
- Nie zaczynaj.

30
00:02:07,544 --> 00:02:12,632
- ...to dzieło naszego jedynego wroga?
- Bez polityki, umawialiśmy się.

31
00:02:12,632 --> 00:02:16,177
Wielu ludzi mówi,
żeby głosować portfelem - w tym ja.

32
00:02:16,177 --> 00:02:18,388
Ale głosuję też w urnie.

33
00:02:18,388 --> 00:02:21,725
- I kandydata wybiera się po debatach.
- Nieprawda.

34
00:02:21,725 --> 00:02:23,727
- Szczera prawda.
- Nie.

35
00:02:23,727 --> 00:02:25,770
To się nazywa „szlachetny duch”.

36
00:02:25,770 --> 00:02:30,358
Też go masz, tylko ładny chłopak
musi co rano go z ciebie wyciągać.

37
00:02:30,358 --> 00:02:35,280
W tym roku nie warto przynosić obiadu.
Nie mogę wozić tylu gratów!

38
00:02:35,280 --> 00:02:36,489
Jak to w tym roku?

39
00:02:36,489 --> 00:02:39,284
- Ulepszyli obiad. On ma ciasto.
- Kto ulepszył?

40
00:02:39,284 --> 00:02:43,622
Odpiszcie mojemu typowi od akcji.
Ominie was świetna okazja.

41
00:02:43,622 --> 00:02:48,835
Prosiłbym, żebyś nie wysyłał nam
tych maili, bo to spam i przekręt.

42
00:02:48,835 --> 00:02:50,420
Znam go z TED talka.

43
00:02:50,420 --> 00:02:51,796
Byłeś na TED talku?

44
00:02:51,796 --> 00:02:53,423
- Tak.
- Czy na TEDx-ie?

45
00:02:53,423 --> 00:02:55,091
To się czymś różni?

46
00:02:56,509 --> 00:02:59,346
Dlatego cała pensja w gotówce
leci do sejfu.

47
00:02:59,346 --> 00:03:02,015
Głupi jesteś? To 0,8% rocznie!

48
00:03:02,015 --> 00:03:04,392
- Płacisz podatek?
- Podatki to kradzież.

49
00:03:04,392 --> 00:03:05,560
Kto to?

50
00:03:05,560 --> 00:03:08,980
Zastępuje przez semestr
Jennifer od fizyki.

51
00:03:08,980 --> 00:03:10,148
Fajny jest.

52
00:03:10,148 --> 00:03:12,692
Albo przez rok, jeśli dobrze jej pójdzie.

53
00:03:12,692 --> 00:03:16,488
- Przyjęli ją do programu z przepukliną?
- A nie ciążą atopową?

54
00:03:16,488 --> 00:03:18,907
- Nie tak się mówi.
- Evan, do mnie.

55
00:03:18,907 --> 00:03:20,617
- Teraz?
- Tak, tak.

56
00:03:21,159 --> 00:03:23,286
- Czuję, że wejpujecie.
- Nieprawda!

57
00:03:23,286 --> 00:03:26,998
Gdzie to jest... A, tak.

58
00:03:30,710 --> 00:03:33,421
- Wzięto cię pod lupę.
- Za co?

59
00:03:33,421 --> 00:03:35,757
- Linda Harrison...
- Zaraz, kojarzę ją.

60
00:03:35,757 --> 00:03:41,680
...że pocałowałeś chłopaka na oczach
jej syna i całej klasy pod koniec roku.

61
00:03:41,680 --> 00:03:43,682
Już to obgadaliśmy. To nic.

62
00:03:43,682 --> 00:03:47,435
Wiem, ale teraz oficjalnie wniosła skargę.

63
00:03:47,435 --> 00:03:51,272
Jej dzieciak jest na studiach.
Skąd taka zwłoka?

64
00:03:51,272 --> 00:03:53,358
A dlaczego robi się cokolwiek?

65
00:03:53,358 --> 00:03:59,280
Kojarzę to nazwisko.
To jej nie podobała się tamta lektura.

66
00:04:00,532 --> 00:04:01,866
Ta nieprzyzwoita.

67
00:04:01,866 --> 00:04:06,705
Właśnie. A jaka książka
jest rzekomo nieprzyzwoita?

68
00:04:07,539 --> 00:04:11,751
<i>Wielki Gatsby.</i>
Od jak dawna jest w programie?

69
00:04:11,751 --> 00:04:13,044
Mój Boże.

70
00:04:13,044 --> 00:04:16,256
To bezsensowna,
czysto polityczna zagrywka.

71
00:04:16,256 --> 00:04:17,757
Bo polityka istnieje.

72
00:04:17,757 --> 00:04:20,385
Dlaczego Markie może gadać, co chce?

73
00:04:20,385 --> 00:04:22,387
- Kto?
- Markie, of WF-u.

74
00:04:22,846 --> 00:04:27,392
- On ma immunitet. Jest objęty ochroną.
- Ja też chcę!

75
00:04:27,392 --> 00:04:32,022
Zranił się w wypadku samochodowym,
gdy zaczynał szkolenie w rezerwie.

76
00:04:32,022 --> 00:04:35,692
I ma stwierdzone na papierze,
że jest w 1/32 rdzennym.

77
00:04:35,692 --> 00:04:37,986
- Co za obłęd.
- Pocałowałeś jej...

78
00:04:37,986 --> 00:04:41,322
Swojego chłopaka na oczach jej syna.
To nie przelewki.

79
00:04:41,322 --> 00:04:44,534
Cmoknęliśmy się tylko... leciutko.

80
00:04:44,534 --> 00:04:48,371
Chyba nie stykając się ustami.
To homofobia, rozumiesz?

81
00:04:48,371 --> 00:04:50,874
Gwiżdżę na to. Ja mam agorafobię.

82
00:04:50,874 --> 00:04:53,960
Mam czekać, aż przesądzą o moim losie?

83
00:04:53,960 --> 00:04:56,171
Nie wiem. Rób, co chcesz.

84
00:04:56,755 --> 00:05:00,467
Możesz złożyć wymówienie
i pójść do pracy w restauracji.

85
00:05:01,176 --> 00:05:04,512
Nakręć z kolegami krótki film,
zatrudnij się w Amwayu...

86
00:05:04,512 --> 00:05:05,972
Chcesz, żebym się zwolnił?

87
00:05:05,972 --> 00:05:09,726
Nie, nie chcę. Ona tego chce.

88
00:05:11,811 --> 00:05:15,065
Chcę, żebyś obronił
swoje stanowisko na piśmie,

89
00:05:15,065 --> 00:05:17,692
a wtedy ja złożę je w twoim imieniu.

90
00:05:17,692 --> 00:05:20,945
Niczego nie będę pisał. To pieprzenie.

91
00:05:20,945 --> 00:05:24,324
Żadne pieprzenie.
Ciesz się, że cię nie zawieszą.

92
00:05:25,992 --> 00:05:30,789
Grant, mam pytanie.
Pamiętasz tego jej syna? Został gejem?

93
00:05:31,372 --> 00:05:35,085
Przyznał się na studiach, tak?
Zawsze czułem, że nim jest.

94
00:05:36,169 --> 00:05:38,004
- Przestań.
- Zgadłem?

95
00:05:38,004 --> 00:05:40,465
Myśli, że to przeze mnie!

96
00:05:41,299 --> 00:05:44,219
- Wariactwo!
- Proszę, weź sobie wolne.

97
00:05:45,220 --> 00:05:46,888
W sumie już ci mówiłem.

98
00:05:46,888 --> 00:05:50,475
Nie żeby coś,
ale miałem powód, by się zwolnić.

99
00:05:50,475 --> 00:05:51,726
Wiem, że miałeś.

100
00:05:51,726 --> 00:05:54,354
Naprawdę teraz rozkwitam.

101
00:05:54,354 --> 00:05:56,689
W Austin wprost rozdają posady.

102
00:05:56,689 --> 00:06:01,486
Mam swoją jakieś dwa miesiące
i byłem już u dentysty cztery razy.

103
00:06:01,486 --> 00:06:03,655
Cztery. Wstawiam sobie aparat, bo chcę.

104
00:06:03,655 --> 00:06:06,449
Ja nie mogę zająć się informatyką.

105
00:06:06,449 --> 00:06:09,661
Wkurza mnie to,
ale moja praca musi coś znaczyć.

106
00:06:09,661 --> 00:06:11,037
Wiem, do kitu.

107
00:06:11,037 --> 00:06:14,833
Gdybyś pracował w centrum,
pewnie byłoby inaczej,

108
00:06:14,833 --> 00:06:17,752
ale przedmieścia są bardzo staroświeckie.

109
00:06:17,752 --> 00:06:21,714
W takich zacofanych rejonach
można najwięcej zrobić!

110
00:06:21,714 --> 00:06:26,177
Po co pracuję, jeśli nie po to,
by poprawić przyszłość tych dzieciaków?

111
00:06:26,177 --> 00:06:29,556
Jeśli ulegnę złym intencjom ich rodziców,

112
00:06:29,556 --> 00:06:33,268
wdadzą się w nich i cofniemy się
do lat 80', jak nie gorzej.

113
00:06:33,268 --> 00:06:37,689
Powiem tylko tyle,
że nie wszyscy konserwatyści są źli.

114
00:06:37,689 --> 00:06:40,024
Ja praktycznie się do nich zaliczam.

115
00:06:40,024 --> 00:06:43,444
Nie w każdej kwestii.
Społeczeństwo musi się rozwijać...

116
00:06:43,444 --> 00:06:46,114
Gadasz tak, bo myślisz, że to kiczowate.

117
00:06:46,114 --> 00:06:48,575
Serio, nie pasuje mi dużo lewicowych...

118
00:06:48,575 --> 00:06:50,994
Sam już nie wiem. Słucham <i>Red Scare.</i>

119
00:06:50,994 --> 00:06:53,955
Jeśli moja chęć dymania...
Kocham ten kawałek.

120
00:06:53,955 --> 00:06:59,127
Jeśli moje pożądanie to dla nich
coś podważalnego albo złego...

121
00:06:59,961 --> 00:07:01,588
musimy coś zrobić.

122
00:07:01,588 --> 00:07:03,923
My? Ty i ja?

123
00:07:03,923 --> 00:07:07,802
Tak, ty i ja, we dwójkę.
To my się całowaliśmy.

124
00:07:07,802 --> 00:07:11,431
Tylko że nie jesteśmy już razem,
bo bałeś się poświęcenia.

125
00:07:11,431 --> 00:07:15,435
Dalej oskarżasz mnie, że cię rzuciłem,
ale rozstaliśmy się obaj.

126
00:07:15,435 --> 00:07:19,772
Nie zbliżam się więcej do tej szkoły
i nie będę się do tego mieszał.

127
00:07:20,857 --> 00:07:22,275
Swoją drogą...

128
00:07:22,901 --> 00:07:28,031
Spotkałbym się chętnie u ciebie,
jeśli nie masz nic przeciwko.

129
00:07:30,533 --> 00:07:33,411
Kazali mi wziąć wolne
i przemyśleć, co zrobiłem.

130
00:07:33,411 --> 00:07:35,205
Właśnie tak już masz.

131
00:07:35,205 --> 00:07:37,832
Sam podstawiasz sobie nogę. Jak teraz.

132
00:07:38,541 --> 00:07:41,836
A jeśli zajdę w ciążę?
Miałbym urodzić to dziecko?

133
00:07:41,836 --> 00:07:43,630
Informatyk go nie wychowa.

134
00:07:43,630 --> 00:07:47,425
Jeśli zajdziesz... to będzie cud.

135
00:07:57,810 --> 00:08:00,563
„Byłoby to nie tylko tolerowane, ale...

136
00:08:01,648 --> 00:08:07,278
pochwalane w przypadku
pary heteroseksualnej”.

137
00:08:07,820 --> 00:08:10,281
Homofobia...

138
00:08:12,033 --> 00:08:13,034
Halo.

139
00:08:13,660 --> 00:08:15,578
<i>Co robisz, mały geju?</i>

140
00:08:15,578 --> 00:08:16,704
Uwielbiam tę ksywkę.

141
00:08:17,622 --> 00:08:22,126
Muszę napisać oficjalne oświadczenie.

142
00:08:23,378 --> 00:08:24,504
<i>Co już masz?</i>

143
00:08:24,504 --> 00:08:27,465
„Drodzy państwo,
pocałowałem chłopaka w policzek,

144
00:08:27,465 --> 00:08:31,594
być może stykając się z nim ustami,
na oczach jego uczniów.

145
00:08:31,594 --> 00:08:36,432
Byliśmy wtedy w związku i to jasne,
że byłoby to nie tylko tolerowane,

146
00:08:36,432 --> 00:08:39,060
ale pochwalane w przypadku
pary heteroseksualnej”.

147
00:08:39,060 --> 00:08:40,937
I tyle. Słabo brzmi.

148
00:08:40,937 --> 00:08:44,691
<i>Nie, dobrze. Masz rację.</i>

149
00:08:45,733 --> 00:08:47,360
<i>Gadałeś z Malcolmem?</i>

150
00:08:47,360 --> 00:08:49,404
Bzyknęliśmy się dziś.

151
00:08:49,404 --> 00:08:53,866
<i>O Boże. Wariaci. Nie wiedziałam,
że jeszcze to robicie.</i>

152
00:08:53,866 --> 00:08:56,369
Tak, tylko czasami.

153
00:08:56,828 --> 00:08:59,580
<i>To też robiliście w szkole przy uczniach?</i>

154
00:09:01,165 --> 00:09:02,875
<i>Luz, luz.</i>

155
00:09:02,875 --> 00:09:05,378
<i>- Zwykłą pizzę, czy wegańską?
- Wegańską.</i>

156
00:09:06,212 --> 00:09:11,259
<i>Nick robi kolację.
Szuka zajęcia, odkąd stracił pracę.</i>

157
00:09:11,884 --> 00:09:15,930
<i>Przyrządza te za słone dania z pudełek.</i>

158
00:09:15,930 --> 00:09:17,140
<i>Kocham go.</i>

159
00:09:17,140 --> 00:09:19,017
<i>Evan mówi, że cię kocha.</i>

160
00:09:20,476 --> 00:09:21,811
<i>On ciebie też.</i>

161
00:09:22,562 --> 00:09:25,064
<i>Muszę lecieć. Też cię kocham.</i>

162
00:09:25,064 --> 00:09:26,524
Całuję, pa.

163
00:10:38,054 --> 00:10:39,305
Jezu!

164
00:10:39,305 --> 00:10:41,224
Refleks, Marquez! Weź!

165
00:10:41,224 --> 00:10:44,268
Najpierw wołaj „refleks”, a potem rzucaj.

166
00:10:44,268 --> 00:10:47,188
Nie spodziewam się piłki,
nie jestem jasnowidzem.

167
00:10:47,188 --> 00:10:49,649
- Piszesz oświadczenie?
- Nie mogę...

168
00:10:49,649 --> 00:10:51,234
- Już widzę, że jest do śmieci.

169
00:10:51,234 --> 00:10:54,320
- Skąd w ogóle o tym wiesz?
- Bo się znam, stary.

170
00:10:54,320 --> 00:10:56,030
Mam do tego ucho.

171
00:10:56,030 --> 00:10:58,950
Można mieć do czegoś nosa,
a ucho - przy ziemi.

172
00:10:58,950 --> 00:11:02,078
Można mieć, co się chce.
Trzymam rękę na pulsie.

173
00:11:02,078 --> 00:11:03,871
- Dobrze.
- Napisz tak:

174
00:11:03,871 --> 00:11:09,836
„Jestem obiektem nagonki jako
dumny homoseksualny mężczyzna”.

175
00:11:09,836 --> 00:11:11,754
Nie taki dumny.

176
00:11:11,754 --> 00:11:15,967
Dzisiaj trzeba zwalczać ogień ogniem.
Życie to nie bajka.

177
00:11:15,967 --> 00:11:17,552
Tylko sport kontaktowy!

178
00:11:18,261 --> 00:11:22,723
Mówię ci, te dzieciaki chcą ci zaszkodzić
i poczuć się u władzy.

179
00:11:22,723 --> 00:11:24,392
Rządzić w zakładzie...

180
00:11:24,392 --> 00:11:30,481
Mówisz do rzeczy, ale w tym wypadku
to nie dzieciak, tylko jego matka.

181
00:11:31,149 --> 00:11:33,568
Czekaj, czekaj. Linda Harrison.

182
00:11:34,318 --> 00:11:36,112
Boże. Nie wolno mi mówić.

183
00:11:36,112 --> 00:11:38,656
To jej syn? Uczyłeś go.

184
00:11:38,656 --> 00:11:41,534
Jasny gwint. Chodzi o to, że został gejem?

185
00:11:41,534 --> 00:11:44,579
- Nie przeze mnie.
- Na pewno nie?

186
00:11:44,579 --> 00:11:47,999
Nie da się tak zmienić komuś orientacji.

187
00:11:47,999 --> 00:11:49,792
Nie mówię, że specjalnie,

188
00:11:49,792 --> 00:11:52,962
ale spojrzał na ciebie i pomyślał:
„Ja też tak chcę”.

189
00:11:54,046 --> 00:11:56,466
Jak ja, gdy zobaczyłem na żywo
Josego Canseco.

190
00:11:57,925 --> 00:11:59,677
- Kogo?
- No wreszcie!

191
00:11:59,677 --> 00:12:03,389
Eric Powolny Gonzalez!
17 minut 51 sekund!

192
00:12:07,768 --> 00:12:11,731
Cała ta książka i pomysł, że podglądają
ludzi całą dobę, to pieprzenie.

193
00:12:11,731 --> 00:12:12,982
Nie bluzgaj.

194
00:12:12,982 --> 00:12:15,067
Na kółku można, to nie lekcje.

195
00:12:15,067 --> 00:12:16,444
Ale jesteś w szkole.

196
00:12:16,444 --> 00:12:19,155
Tak mówi belfer,
w sprawie którego wszczęli śledztwo?

197
00:12:21,324 --> 00:12:22,408
Skąd wiesz?

198
00:12:22,408 --> 00:12:26,704
Litości, wszyscy wiedzą. Cmoknął się pan
z chłopakiem przy uczniach.

199
00:12:26,704 --> 00:12:30,416
Mniejsza z tym, co zrobiłem.
Nie będziemy tego omawiać.

200
00:12:30,416 --> 00:12:33,669
Proszę to nazwać
rasistowską nagonką na Latynosa.

201
00:12:33,669 --> 00:12:35,296
Ale nie o to chodzi.

202
00:12:35,296 --> 00:12:39,675
Zresztą mogliby wtedy
zrobić badanie DNA i temu zaprzeczyć.

203
00:12:39,675 --> 00:12:42,637
- Becca, weź, jest Latynosem.
- Z której strony?

204
00:12:42,637 --> 00:12:46,015
- Ma matkę z Kolumbii.
- A Latynosi są z Meksyku.

205
00:12:46,599 --> 00:12:48,559
- Dzwonię na bagiety.
- Dręczysz mnie!

206
00:12:48,559 --> 00:12:50,353
A ty mnie, gdy się odzywasz.

207
00:12:50,353 --> 00:12:54,148
Jest pan gejem i Latynosem. Dwa w jednym!

208
00:12:54,148 --> 00:12:56,859
Orientacja się nie liczy.
I gada jak hetero białas.

209
00:12:56,859 --> 00:12:59,487
- Troszkę jak gej.
- Nawet bardzo.

210
00:12:59,487 --> 00:13:02,198
- Dzięki.
- I tak pana dojadą.

211
00:13:02,198 --> 00:13:05,743
Nic się nie poradzi.
Mnie dojechali, a nic nie zrobiłem.

212
00:13:05,743 --> 00:13:08,162
Jeff, handlowałeś emką na balu.

213
00:13:08,162 --> 00:13:10,039
Tylko dla beki!

214
00:13:10,039 --> 00:13:14,335
Uwzięli się na mnie,
gdy przyszedłem cały w moro.

215
00:13:15,127 --> 00:13:16,337
Też dla beki.

216
00:13:16,337 --> 00:13:18,047
Co to znaczy?

217
00:13:18,047 --> 00:13:21,050
Że robię coś bardzo na serio.

218
00:13:21,050 --> 00:13:22,343
To nie tak.

219
00:13:22,343 --> 00:13:24,637
Dlaczego pan nie odejdzie za coś takiego?

220
00:13:25,054 --> 00:13:30,351
Ponieważ cenię tę pracę.
Lubię patrzeć, jak dzieci kwitną i rosną.

221
00:13:30,351 --> 00:13:32,061
Na procesie nie radzę tak mówić.

222
00:13:32,061 --> 00:13:35,106
Nie będzie żadnego procesu!
Ale mnie wkur...

223
00:13:36,065 --> 00:13:39,402
- Wnerwiacie mnie!
- Nie bluzgamy w szkole!

224
00:13:39,402 --> 00:13:41,070
Dobra, koniec czasu.

225
00:13:41,070 --> 00:13:44,865
Liczę, że zrobimy więcej w przyszłym
tygodniu, gdy oddacie prace.

226
00:13:44,865 --> 00:13:45,950
Dzięki.

227
00:13:46,659 --> 00:13:48,035
Panie Marquez.

228
00:13:48,578 --> 00:13:53,165
Trzymamy z panem. Jak ktoś nie lubi
całujących się gejów, jebać go.

229
00:14:01,882 --> 00:14:05,886
Patrz, nowy od fizyki jeszcze nie wie,
by unikać nachos.

230
00:14:05,886 --> 00:14:08,222
Niedługo się dowie - na sedesie.

231
00:14:09,098 --> 00:14:11,601
Podobno... O Jezu, w tym jest kość.

232
00:14:11,601 --> 00:14:14,687
Podobno wygrał jakieś
stanowe zawody w Luizjanie.

233
00:14:23,529 --> 00:14:25,990
Ej, Froot Loop. Froot Loop!

234
00:14:25,990 --> 00:14:29,493
- Nie mów tak na mnie.
- To tylko takie płatki.

235
00:14:29,493 --> 00:14:32,872
- Dlaczego nie „Cheerio”?
- Bo nie są tęczowe.

236
00:14:32,872 --> 00:14:35,750
Słuchaj, Evan, nie uwierzysz.

237
00:14:35,750 --> 00:14:38,502
Uczniowie pytają, co to „niebinarność”.

238
00:14:38,502 --> 00:14:39,879
A co mnie do tego?

239
00:14:39,879 --> 00:14:42,882
- Że im to wyjaśnisz, farciarzu!
- Nie chcę!

240
00:14:42,882 --> 00:14:44,133
Przecież chcesz.

241
00:14:44,133 --> 00:14:46,594
- Nie!
- Pora zabłysnąć, kolego!

242
00:14:46,594 --> 00:14:49,555
Okazja puka do drzwi!
Kogo zastaje? Evana!

243
00:14:49,555 --> 00:14:53,559
Nie ma mowy. Proś do woli, ale nic z tego.

244
00:14:53,559 --> 00:14:55,978
Słuchajcie wszyscy, to pan Marquez.

245
00:14:55,978 --> 00:15:00,816
Wyjaśni wam, kim są osoby niebinarne.
To nasz gejowski gość specjalny.

246
00:15:00,816 --> 00:15:03,611
Wszyscy bijcie mu brawo.

247
00:15:04,570 --> 00:15:06,947
- Co tu robisz?
- Pilnuję was.

248
00:15:06,947 --> 00:15:08,658
- Nie masz zajęć?
- Nie.

249
00:15:08,658 --> 00:15:10,409
- Sama im powiedz.
- Ty się znasz.

250
00:15:10,409 --> 00:15:12,995
Że co? Jestem... binarny.

251
00:15:14,664 --> 00:15:16,040
- Co?
- Mylisz pojęcia.

252
00:15:16,040 --> 00:15:17,249
Stracisz ich, gościu.

253
00:15:17,249 --> 00:15:19,835
Witajcie, jestem pan Marquez.

254
00:15:19,835 --> 00:15:24,632
Uczę w tej szkole i wielu z was mnie zna.
Dziś opowiem wam

255
00:15:25,049 --> 00:15:29,512
o czymś, co pewnie już
dobrze znacie z Tumblra...

256
00:15:29,512 --> 00:15:32,973
- Tumblr upadł.
- Ale nie TikTok ani Instagram.

257
00:15:32,973 --> 00:15:35,643
Nie wiem, po co w ogóle wam to tłumaczę.

258
00:15:35,643 --> 00:15:40,064
Osoba niebinarna to taka, która nie nazywa
się mężczyzną ani kobietą.

259
00:15:40,064 --> 00:15:41,190
Czyli obojnak.

260
00:15:41,190 --> 00:15:44,527
- Tak.
- Nie, i tego słowa już się nie używa.

261
00:15:45,569 --> 00:15:47,071
- Prawda?
- Nie wiem.

262
00:15:47,905 --> 00:15:51,909
To proste. Każdy podawał
swoje zaimki na początku roku.

263
00:15:51,909 --> 00:15:54,745
- Wiemy to.
- A po co miałem wam wyjaśnić?

264
00:15:54,745 --> 00:15:56,288
Bo to wkręta, na stówę.

265
00:15:56,789 --> 00:15:59,709
Od początku pana nagrywamy.

266
00:15:59,709 --> 00:16:02,503
Miał pan zwalić,
bo nie umiesz się pan wysłowić.

267
00:16:02,503 --> 00:16:04,213
To miało pójść do sieci.

268
00:16:04,213 --> 00:16:08,342
Boże, chcieli nagrać, jak o tym mówisz!

269
00:16:08,342 --> 00:16:10,302
- To takie...
- Takie podłe.

270
00:16:10,302 --> 00:16:14,306
Tak nie wolno.
Nie nagrywajcie tak ani jego, ani mnie.

271
00:16:14,306 --> 00:16:18,936
Wiem, że jest gorszy,
ale nie chcę takich rzeczy w internecie.

272
00:16:18,936 --> 00:16:20,938
- Czuję się atakowana.
- Co?

273
00:16:20,938 --> 00:16:24,275
- Czuję się atakowana.
- Ja się tak czuję!

274
00:16:27,111 --> 00:16:28,154
Oświadczenie.

275
00:16:28,154 --> 00:16:32,324
Chcę przy okazji zaznaczyć,
że to bardzo powalone.

276
00:16:32,324 --> 00:16:35,494
- Zepsuło mi początek roku...
- Czego to dotyczy?

277
00:16:36,078 --> 00:16:40,541
Tego śledztwa związanego
z nieszkodliwym całusem.

278
00:16:40,541 --> 00:16:42,918
Wyrażaniem miłości do ówczesnego partnera.

279
00:16:42,918 --> 00:16:44,420
Evan, już po sprawie.

280
00:16:44,920 --> 00:16:47,423
Wybacz, zapomniałem dać ci znać.

281
00:16:50,134 --> 00:16:51,510
Co ty pierdolisz?

282
00:16:51,510 --> 00:16:54,889
Matka się wycofała. Wszystko nieistotne.

283
00:16:55,639 --> 00:16:56,640
Co?

284
00:16:56,640 --> 00:16:59,435
Podobno Markie z nią pogadał.

285
00:16:59,435 --> 00:17:01,103
- Markie?
- Tak.

286
00:17:01,103 --> 00:17:05,733
Nie wiem, skąd, ale się znają.
Przemówił jej do rozsądku.

287
00:17:07,485 --> 00:17:08,611
Nieważne.

288
00:17:11,530 --> 00:17:12,573
Mój Boże.

289
00:17:14,200 --> 00:17:15,242
Jest jedna sprawa.

290
00:17:15,242 --> 00:17:19,038
Władze coś powiedziały.
Niech to tylko znajdę...

291
00:17:19,789 --> 00:17:20,790
Gdzie to...?

292
00:17:20,790 --> 00:17:24,919
Surowo zabrania ci się spotykać...

293
00:17:25,920 --> 00:17:29,590
Surowo zabrania ci się
spotykać z kolegami z pracy.

294
00:17:30,382 --> 00:17:34,094
Bo z niej wylecisz. To nie kłopot, prawda?

295
00:17:34,094 --> 00:17:35,179
Nie.

296
00:17:37,848 --> 00:17:41,018
Przeczytaj oświadczenie.
Cały tydzień je pisałem.

297
00:17:41,936 --> 00:17:43,145
Jasne.

298
00:17:44,313 --> 00:17:46,065
„Szanowni państwo”.

299
00:17:46,607 --> 00:17:52,196
„Gestapo” piszę się wielką literą.
Dobre, bardzo dobre.

300
00:17:58,536 --> 00:18:02,665
Markie! Niesamowite, że pogadałeś z matką.

301
00:18:02,665 --> 00:18:06,335
Nie ma sprawy, stary.
Znam Głośną Harrison od lat.

302
00:18:06,335 --> 00:18:09,296
Mówili na nią „Rybia Gęba”,
bo chciało się ją zatkać.

303
00:18:09,296 --> 00:18:12,299
Niesamowite. Tak mi ulżyło.

304
00:18:12,299 --> 00:18:14,218
Spoko. Trzeba sobie pomagać.

305
00:18:14,218 --> 00:18:15,886
Co jej powiedziałeś?

306
00:18:15,886 --> 00:18:20,307
Spotkałem ją w country klubie
i zagadałem, gdy piła trzecie martini.

307
00:18:20,307 --> 00:18:23,644
„Zjazd, bo powiem wszystkim,
że masz syna geja”.

308
00:18:25,771 --> 00:18:28,607
- Co?
- Jest nim, taka prawda.

309
00:18:28,607 --> 00:18:31,151
Ale niektórych prawda boli.

310
00:18:31,151 --> 00:18:34,864
Nie można sięgać po homofobię,
by ją zwalczać.

311
00:18:34,864 --> 00:18:36,866
- Lepszy rydz, niż nic.
- Nie!

312
00:18:36,866 --> 00:18:39,702
O co ci chodzi? Masz mi za złe?

313
00:18:39,702 --> 00:18:43,122
O to, że chciałem wygrać sam,
a nie dzięki groźbom.

314
00:18:43,122 --> 00:18:47,209
To nie groźba.
Stwierdziłem tylko, że wyda się szybciej.

315
00:18:48,168 --> 00:18:51,964
Markie, tu chodzi o zasady!
O moje prawo do istnienia

316
00:18:51,964 --> 00:18:56,343
we współczesnym świecie,
bez nacisków ze strony takich kobiet!

317
00:18:56,343 --> 00:18:59,221
O etykę i ideały!

318
00:18:59,930 --> 00:19:01,307
Evan, pobudka!

319
00:19:01,724 --> 00:19:05,227
Ludzie mają w dupie
twoje górnolotne ideały!

320
00:19:05,227 --> 00:19:10,149
Serio. Życie to mecz futbolowy,
a ty przychodzisz na boisko w spódniczce.

321
00:19:10,149 --> 00:19:14,612
Była czwarta próba.
Kazałem rozgrywającemu zrobić wślizg.

322
00:19:14,612 --> 00:19:18,699
Teraz jest kolejna próba
i znów możesz stanąć za pochylonym typem.

323
00:19:20,242 --> 00:19:23,704
Uratowałem twoją posadę,
bo się przyjaźnimy.

324
00:19:23,704 --> 00:19:26,373
A przyjaciele mają sobie pomagać.

325
00:19:26,373 --> 00:19:30,169
Jeśli kłóci się to
z twoim jebanym kodeksem...

326
00:19:31,295 --> 00:19:32,546
to brak mi słów.

327
00:19:41,180 --> 00:19:43,307
Nie rozumiem tych nawiązań do futbolu.

328
00:19:44,725 --> 00:19:45,726
Ale...

329
00:19:47,394 --> 00:19:49,229
dziękuję.

330
00:19:49,229 --> 00:19:51,315
Czekaj. Dobra.

331
00:19:53,692 --> 00:19:56,320
Wal jak w dym, jasne?

332
00:19:56,987 --> 00:19:59,323
Trzymaj się, Froot Loop.

333
00:20:08,666 --> 00:20:12,002
Evan, siema.
Poznałeś już nowego, Harry'ego?

334
00:20:12,002 --> 00:20:13,629
Szuka gąbek do tablic.

335
00:20:13,629 --> 00:20:17,216
Dzieciaki rysują u niego tyłki.
Ten ma zapasy wszystkiego.

336
00:20:18,926 --> 00:20:22,930
Mam zapasową.
Nie przedstawiłem się. Evan Marquez.

337
00:20:22,930 --> 00:20:24,723
Harry Daughtler, cześć.

338
00:20:24,723 --> 00:20:27,017
Fajnie. Podobno jesteś z Luizjany.

339
00:20:27,017 --> 00:20:30,562
Tak. Huragan zniszczył mi dom i...

340
00:20:31,897 --> 00:20:34,775
I staram się zbudować nowy tutaj.

341
00:20:35,234 --> 00:20:38,696
Świetnie.
To znaczy nie świetnie, przykro mi.

342
00:20:38,696 --> 00:20:39,989
Było do kitu.

343
00:20:42,366 --> 00:20:43,367
Ładna koszula.

344
00:20:44,994 --> 00:20:46,161
Ta biała?

345
00:20:47,371 --> 00:20:48,372
No.

346
00:21:40,883 --> 00:21:42,885
Napisy: Piotr Kacprzak

