﻿1
00:00:00,708 --> 00:00:01,834
I raz!

2
00:00:03,002 --> 00:00:04,587
I dwa!

3
00:00:05,546 --> 00:00:07,256
I trzy!

4
00:00:07,256 --> 00:00:09,509
Pokażcie, że chcecie margaritę!

5
00:00:09,509 --> 00:00:12,512
O raju! Cześć, Harry.

6
00:00:14,263 --> 00:00:15,765
- Często...
- Nie...

7
00:00:16,933 --> 00:00:17,934
Nie słyszę.

8
00:00:18,518 --> 00:00:19,519
Dobra, później.

9
00:00:21,437 --> 00:00:22,438
Chodzisz tutaj?

10
00:00:23,564 --> 00:00:25,650
Dają wycisk, ale podoba mi się.

11
00:00:27,109 --> 00:00:29,111
Dobra, idę pod prysznic.

12
00:00:29,654 --> 00:00:30,863
Mają fajne prysznice.

13
00:00:39,413 --> 00:00:45,503
{\an8}NAUCZYCIEL ANGIELSKIEGO

14
00:00:45,670 --> 00:00:49,006
{\an8}Ma wielkiego. Niedobrze, że go widziałem.

15
00:00:49,173 --> 00:00:51,759
{\an8}Bo się brzydzisz?

16
00:00:51,926 --> 00:00:55,972
{\an8}Nie, bo to nie wypada
oglądać fujarę kolegi z pracy.

17
00:00:56,472 --> 00:00:58,975
Czy w szatni to nie normalka?

18
00:00:59,433 --> 00:01:03,354
- Nie czaisz. Specjalnie go pokazał.
- Tak uważasz?

19
00:01:03,521 --> 00:01:09,443
Tak, mówię ci! Wychodzę spod prysznica,
widzi mnie i robi o, tak.

20
00:01:09,610 --> 00:01:13,489
Może nie jest gejem i o nic nie chodziło.

21
00:01:13,656 --> 00:01:16,868
Jest, jest.
Ma tęczową flagę na Instagramie.

22
00:01:16,868 --> 00:01:18,494
Bo was popiera?

23
00:01:18,494 --> 00:01:22,790
Popiera chodzenie i sypianie z facetami.
Gadałem z nim o tym.

24
00:01:22,957 --> 00:01:25,042
To nie nadążam. W czym kłopot?

25
00:01:25,209 --> 00:01:28,880
Macha mi swoją końską fujarą
przed nosem, a ja nie mogę...

26
00:01:29,046 --> 00:01:30,882
- Possać?
- Chodzić z kolegami!

27
00:01:31,048 --> 00:01:32,758
Przez tamto śledztwo.

28
00:01:34,135 --> 00:01:36,888
Może wcale nie chce z tobą chodzić.

29
00:01:39,223 --> 00:01:40,224
Chce.

30
00:01:40,391 --> 00:01:43,811
Jak państwo wiedzą,
zmieniamy maskotkę ze smoka

31
00:01:43,811 --> 00:01:47,315
na wybranego niedawno konia.

32
00:01:47,481 --> 00:01:50,985
Uczniowie uczestniczą
w konkursie na nowe logo...

33
00:01:51,152 --> 00:01:54,405
Przejrzałeś propozycje?
Rysują głównie siusiaki.

34
00:01:55,907 --> 00:01:58,117
Nie miałem okazji. Szkoda.

35
00:01:58,117 --> 00:02:01,287
Znam świetną firmę,
która by w tym pomogła.

36
00:02:01,454 --> 00:02:06,834
W zeszłym roku zrobili nowe maskotki
dla pięciu czy sześciu okolicznych szkół.

37
00:02:07,001 --> 00:02:09,170
Dzieciaki robią projekt,

38
00:02:09,337 --> 00:02:12,548
a firma go realizuje. Pełna profeska.

39
00:02:12,715 --> 00:02:16,010
Ale konkurs na logo już trwa.

40
00:02:16,177 --> 00:02:18,137
Słuchaj, to sprawa osobista!

41
00:02:18,304 --> 00:02:22,099
„Smoki” były obraźliwe dla mojego ludu.

42
00:02:22,266 --> 00:02:25,519
Jakiego ludu? Psychologów szkolnych?

43
00:02:25,686 --> 00:02:26,979
Mojego ludu.

44
00:02:28,356 --> 00:02:31,692
- Z którego się wywodzę.
- Od niebian?

45
00:02:31,859 --> 00:02:33,694
Powinien móc się tym szczycić.

46
00:02:33,861 --> 00:02:37,782
Mniejsza, czy jest biały, czarny,
czy to indiański wojownik...

47
00:02:38,616 --> 00:02:40,326
- Jezu.
- Dzięki!

48
00:02:40,493 --> 00:02:44,455
Jeśli znasz firmę,
która sprawnie to ogarnie, zgoda.

49
00:02:44,622 --> 00:02:47,959
- Bądź naszym wysłannikiem.
- Tak! Jedziemy.

50
00:02:48,376 --> 00:02:52,672
Świetnie się składa.
Uczniowie jeszcze nie myślą o studiach.

51
00:02:52,838 --> 00:02:54,131
To twoja firma?

52
00:02:54,298 --> 00:02:56,175
- Kto wie.
- Jego.

53
00:02:56,175 --> 00:03:00,262
I ostatnia sprawa: nowe dyżury i komitety.

54
00:03:00,262 --> 00:03:03,224
Gwendolyn, tobie przydzielam autobusy.

55
00:03:03,224 --> 00:03:07,436
Z tego, co widzę, do przydzielenia
zostali tylko Evan i Harry.

56
00:03:07,603 --> 00:03:12,316
Dlatego zajmiecie się we dwóch
balem absolwentów.

57
00:03:12,483 --> 00:03:15,653
- Dobra.
- Nie, nie. Nie mogę...

58
00:03:15,820 --> 00:03:19,281
Dobrze, to tyle.
Idźcie natchnąć te spaczone umysły.

59
00:03:19,740 --> 00:03:21,492
Chcę zaśpiewać hymn!

60
00:03:21,659 --> 00:03:23,077
Za jakie grzechy?

61
00:03:23,244 --> 00:03:25,121
Mogę na słówko?

62
00:03:25,287 --> 00:03:27,373
- Ale obłęd.
- Czego chcesz?

63
00:03:27,373 --> 00:03:32,420
Myślę, że lepiej by było,
gdybym nie był w parze z Harrym.

64
00:03:32,586 --> 00:03:36,007
- Dlaczego?
- Nie powiem ci, ale zaufaj mi.

65
00:03:36,173 --> 00:03:39,468
Muszę mieć jasny powód,
albo nazwą to homofobią.

66
00:03:39,635 --> 00:03:41,012
Z jakiej racji?

67
00:03:41,971 --> 00:03:44,724
Rozdzielenie dwóch gejów
to nie homofobia?

68
00:03:46,225 --> 00:03:47,560
Rzeczywiście.

69
00:03:47,727 --> 00:03:49,645
Niektóre nadają się do Parsons.

70
00:03:49,812 --> 00:03:51,814
To piękne dzieła.

71
00:03:51,981 --> 00:03:54,900
Po prostu nas rozdziel. Lepiej będzie.

72
00:03:54,900 --> 00:03:58,904
Nie, Evan. Rób swoje
i nie dziel włosa na czworo.

73
00:03:58,904 --> 00:04:02,033
Idź zaplanować bal. Jazda.

74
00:04:04,618 --> 00:04:06,328
Ten się nadaje.

75
00:04:06,495 --> 00:04:07,496
Mam zwycięzcę.

76
00:04:07,663 --> 00:04:12,626
Dobra. W jakim stopniu autor
bazuje na własnych przeżyciach?

77
00:04:12,626 --> 00:04:14,295
Po prostu powiedz.

78
00:04:14,462 --> 00:04:16,213
Co jest, Chelsea?

79
00:04:16,380 --> 00:04:21,927
Przepraszam, że przerywam, panie Marquez,
ale jest mi strasznie trudno

80
00:04:22,094 --> 00:04:27,516
czytać teraz książkę o chorobie
przy wszystkim, co przechodzę.

81
00:04:27,683 --> 00:04:31,604
Wszystkim, co przechodzisz?
O czym mowa?

82
00:04:31,771 --> 00:04:34,815
Reszta klasy w sumie już wie.

83
00:04:34,982 --> 00:04:40,905
Niedawno pomyślnie stwierdzono u mnie
tak zwanego...

84
00:04:41,072 --> 00:04:43,824
- Nie pękaj, Kayla.
- Nie wstydź się choroby.

85
00:04:45,826 --> 00:04:47,787
...bezobjawowego Tourette'a.

86
00:04:50,039 --> 00:04:52,374
- Co?
- Zespół Tourette'a...

87
00:04:52,374 --> 00:04:54,210
Wiem, co to jest.

88
00:04:54,376 --> 00:04:56,378
Dobra. To jest pan w połowie drogi

89
00:04:56,545 --> 00:05:00,883
i korzysta z okazji, by się doedukować.
Godne pochwały.

90
00:05:01,050 --> 00:05:03,427
- Dzięki.
- Wracając do tematu.

91
00:05:03,427 --> 00:05:07,640
To jak zespół Tourette'a,
z tikami i wszystkimi trudnościami,

92
00:05:07,807 --> 00:05:10,768
tylko bez żadnych objawów.

93
00:05:10,768 --> 00:05:14,271
BT jest więc jeszcze gorsze, bo...

94
00:05:14,438 --> 00:05:17,274
Co za BT? A, bezobjawowy Tourette.

95
00:05:17,817 --> 00:05:23,114
Jest trudniejszy.
Ludzie nie mają pojęcia, jaką batalię

96
00:05:23,280 --> 00:05:26,408
tacy jak Kayla toczą co dzień
we własnej głowie.

97
00:05:26,575 --> 00:05:27,618
To cichy zabójca.

98
00:05:28,369 --> 00:05:30,830
I ktoś to u ciebie stwierdził?

99
00:05:30,996 --> 00:05:33,999
- Nieładnie o to pytać. Przepraszam.
- W porządku.

100
00:05:34,166 --> 00:05:39,255
Nie można winić ludzi za ich błędy,
skoro nie znają etykiety.

101
00:05:40,798 --> 00:05:42,174
Stwierdziłam to sama.

102
00:05:43,884 --> 00:05:45,136
Ach, tak.

103
00:05:45,136 --> 00:05:47,221
Zmyśliła sobie całą chorobę.

104
00:05:47,388 --> 00:05:52,768
Objawia się tym, że się nie objawia.
To jakiś bezobjawowy zespół Tourette'a.

105
00:05:52,768 --> 00:05:55,396
Dawno nie czułem się tak jak ty.

106
00:05:55,396 --> 00:05:59,275
Te dzieciaki zmyślają, co tylko zechcą.
Istny obłęd.

107
00:05:59,275 --> 00:06:04,864
Wykonałeś zestaw badań diagnostycznych,
by ujawnić możliwe podłoże?

108
00:06:05,781 --> 00:06:10,786
Nie jestem lekarzem, ale nie muszę,
by stwierdzić, że to zmyśliła.

109
00:06:10,786 --> 00:06:14,957
Przyjdę jutro na lekcję
i przyjrzę jej się na własne oczy.

110
00:06:14,957 --> 00:06:16,041
Też nie jesteś.

111
00:06:16,041 --> 00:06:18,836
Brakowało mi dwóch i pół punktu!

112
00:06:21,005 --> 00:06:25,384
Niebieskie serpentyny mamy,
ale trzeba kupić złote.

113
00:06:25,384 --> 00:06:28,345
Myślę, że drabina jest w schowku.

114
00:06:28,345 --> 00:06:30,139
I to chyba wszystko.

115
00:06:30,139 --> 00:06:34,810
Nie miałem pojęcia, że spisałeś cały plan.

116
00:06:35,936 --> 00:06:39,273
Muszę lecieć do domu, ocenić kartkówki.

117
00:06:39,273 --> 00:06:41,775
Dobra. Niebieskie i złote serpentyny.

118
00:06:43,444 --> 00:06:45,362
Wybaczcie, że tyle to trwało.

119
00:06:45,362 --> 00:06:49,116
Jeden kierownik
tak jakby mnie molestował.

120
00:06:49,116 --> 00:06:52,286
Wybaczcie, że pytam, ale jesteście gejami?

121
00:06:53,037 --> 00:06:54,955
- Tak.
- Moi ludzie! Dzięki Bogu.

122
00:06:54,955 --> 00:06:57,708
Zobaczyłem was i pomyślałem:
„Hej, siostro”.

123
00:06:57,708 --> 00:07:01,003
Społeczność w Austin jest cudowna,

124
00:07:01,003 --> 00:07:05,633
ale gdy chcę kogoś poznać, słyszę,
że jestem toksyczny, a oni zajęci.

125
00:07:05,633 --> 00:07:09,511
Laska, nie mam przyjaciół.
Przyjechałem z Michigan.

126
00:07:10,221 --> 00:07:13,974
Słucham, kochani.
Co gołąbeczki chcą na kolację?

127
00:07:14,516 --> 00:07:16,685
Nie gołąbeczki, tylko koledzy.

128
00:07:16,852 --> 00:07:17,811
Ojej!

129
00:07:17,978 --> 00:07:20,731
Chyba jeszcze się namyślamy.

130
00:07:21,148 --> 00:07:25,486
Spoko. Jakby co, zawołajcie „Clarkson”.
Jestem Daniel.

131
00:07:26,153 --> 00:07:28,989
Właściwie mogę zrobić większość sam.

132
00:07:28,989 --> 00:07:32,159
Pójdę do domu i wezmę jedzenie na wynos.

133
00:07:32,159 --> 00:07:37,289
Ale siedzimy tutaj,
a ja właśnie dostałem wino.

134
00:07:38,123 --> 00:07:41,961
Zgadzam się, że to głupie i drażniące.

135
00:07:42,628 --> 00:07:44,838
Ale spróbujmy się zabawić.

136
00:07:44,838 --> 00:07:46,590
W porządku.

137
00:07:47,132 --> 00:07:50,177
Mam kilka propozycji na playlistę.

138
00:07:50,177 --> 00:07:51,971
Dzieci jej nie ustalają?

139
00:07:51,971 --> 00:07:55,724
Właśnie nie powinny.
W poprzedniej szkole

140
00:07:55,724 --> 00:08:02,022
uczeń DJ-ował na balu maturalnym
i puścił odcinek podcastu Daxa Sheparda.

141
00:08:02,022 --> 00:08:03,107
Który?

142
00:08:03,524 --> 00:08:08,487
Ostatnio jestem wkręcony w tę piosenkę.
Puszczę ci.

143
00:08:14,994 --> 00:08:16,495
O Jezu.

144
00:08:31,677 --> 00:08:35,389
W moim ulubionym lokalu?
Jestem w szóstym miesiącu, szmato!

145
00:08:35,389 --> 00:08:38,058
Malcolm, kurwa, a ty tu skąd?

146
00:08:38,058 --> 00:08:39,768
Chodź do mnie. Cześć.

147
00:08:40,728 --> 00:08:41,729
Tęsknię.

148
00:08:41,729 --> 00:08:45,816
To Harry, pracuje w szkole.
Harry, to Malcolm.

149
00:08:45,816 --> 00:08:47,026
On - pracował.

150
00:08:47,026 --> 00:08:50,821
Pracowałem -
aż mnie wylali, bo go dymałem.

151
00:08:50,821 --> 00:08:54,867
- Tak nie było.
- Obaj wkładaliśmy i braliśmy.

152
00:08:54,867 --> 00:08:56,994
- Tak też nie.
- I wyleciałem.

153
00:08:56,994 --> 00:09:02,041
Byłem z nim, a teraz jestem sam.
I dobrze mi z tym. Nie chcę...

154
00:09:02,041 --> 00:09:04,293
Nie mam ochoty na związek.

155
00:09:04,626 --> 00:09:08,255
Jaki spięty. Niezręczna randka?

156
00:09:08,255 --> 00:09:09,340
Nie randka.

157
00:09:09,340 --> 00:09:12,092
Ciebie też kelner pytał,
czy jesteś gejem?

158
00:09:12,092 --> 00:09:15,846
Nie, jestem zbyt męski.
Chciałbym być bardziej damski jak wy.

159
00:09:16,347 --> 00:09:19,767
Kiedyś próbowałem, ale nie potrafię.

160
00:09:19,767 --> 00:09:21,060
Idź sobie.

161
00:09:21,477 --> 00:09:23,020
Muszę? Możemy posiedzieć.

162
00:09:23,020 --> 00:09:25,898
Nie, też wychodzę. Muszę lecieć.

163
00:09:26,732 --> 00:09:29,026
- Podwiezie mnie.
- Właśnie.

164
00:09:29,026 --> 00:09:32,363
- Do samochodu?
- Do samochodu, właśnie.

165
00:09:32,363 --> 00:09:35,532
- Miło było poznać.
- Dobra robota i na razie.

166
00:09:35,532 --> 00:09:37,826
Cześć. <i>Enchanté.</i>

167
00:09:37,826 --> 00:09:39,953
Wielkie dzięki. Zrobione!

168
00:09:39,953 --> 00:09:41,080
Ciacho.

169
00:09:45,626 --> 00:09:46,877
No i mam kowid.

170
00:09:48,379 --> 00:09:51,382
Ciacho, co? Harry?

171
00:09:51,840 --> 00:09:56,303
Nie do wiary, że Grant zastąpił mnie
drugim najładniejszym gejem w Austin.

172
00:09:58,347 --> 00:10:01,600
Jest niezręcznie, bo na mnie leci i...

173
00:10:02,393 --> 00:10:03,894
Widzę, że mnie podrywa.

174
00:10:05,145 --> 00:10:06,563
- Serio?
- Tak.

175
00:10:06,563 --> 00:10:09,983
Wcale się tak nie wydawało. Wcale.

176
00:10:09,983 --> 00:10:14,530
Puścił mi przy uchu z telefonu
śliczną piosenkę.

177
00:10:14,530 --> 00:10:18,033
- Musieliśmy się ścisnąć.
- To nic nie znaczy.

178
00:10:18,200 --> 00:10:22,246
Ludzie stale coś sobie puszczają.
Wielkie rzeczy.

179
00:10:22,246 --> 00:10:25,749
Bardziej leciał na mnie.
Jego spojrzenie...

180
00:10:26,250 --> 00:10:29,044
mówiło: „Pocałujmy się i bzyknijmy”.

181
00:10:29,044 --> 00:10:30,587
Jezusie.

182
00:10:31,630 --> 00:10:34,842
Zazdrościsz! Świetnie.
Chcę to widzieć częściej.

183
00:10:34,842 --> 00:10:37,511
Dawno nie zachowywałeś się jak chłopak.

184
00:10:37,678 --> 00:10:39,513
PRZYGOTOWANIA DO TESTÓW

185
00:10:39,680 --> 00:10:42,433
Zanim zaczniemy... Siadajcie.

186
00:10:44,143 --> 00:10:47,479
Zanim zaczniemy lekcję,
chciałbym zabrać głos

187
00:10:47,646 --> 00:10:52,067
na temat BT,
inaczej bezobjawowego Tourette'a.

188
00:10:52,234 --> 00:10:54,695
- Weź pan.
- Chelsea.

189
00:10:54,862 --> 00:10:58,198
Już nie mówimy „BT”,
bo to bardzo nieładnie.

190
00:10:58,991 --> 00:11:00,284
Tylko jak?

191
00:11:00,451 --> 00:11:03,287
ZK. „Zespół Kayli”.

192
00:11:03,454 --> 00:11:06,457
Nazwaliśmy go ku pamięci Kayli.

193
00:11:06,623 --> 00:11:08,625
- Chyba „na cześć”.
- Nie.

194
00:11:09,543 --> 00:11:11,211
Rozumie pan?

195
00:11:11,378 --> 00:11:14,131
Nazwa na cześć Kayli. Fajnie.

196
00:11:14,298 --> 00:11:17,342
Wcale nie fajnie. Ona jest ciężko chora.

197
00:11:17,509 --> 00:11:20,929
Przepraszam.
Przykro mi, że masz zespół Kayli.

198
00:11:21,096 --> 00:11:24,850
Lepiej, by mówił pan „ZK”,

199
00:11:25,017 --> 00:11:28,103
żeby Kayla nie kojarzyła z tym
swojego imienia.

200
00:11:28,103 --> 00:11:30,939
Jasne. Zastanawiam się...

201
00:11:34,401 --> 00:11:37,070
Chce pan coś powiedzieć? Śmiało.

202
00:11:38,572 --> 00:11:41,158
- Panie trenerze?
- Ja tylko słucham.

203
00:11:41,325 --> 00:11:44,411
- I za to pana lubimy.
- Dziękuję panu. Doceniam.

204
00:11:44,912 --> 00:11:47,080
- Ależ proszę.
- Dziękuję.

205
00:11:47,247 --> 00:11:48,916
Proszę, Chelsea.

206
00:11:49,458 --> 00:11:50,876
Czy ktoś odrobił lekcje?

207
00:11:51,043 --> 00:11:53,420
Nie, to nas przytłoczyło.

208
00:11:53,420 --> 00:11:57,382
Jasne, wszyscy szkolą się na lekarzy.

209
00:11:59,635 --> 00:12:00,969
Miłego, Jake.

210
00:12:01,512 --> 00:12:04,473
- Czy dalej uważasz BT za...
- ZK.

211
00:12:04,473 --> 00:12:08,185
- ...ZK za prawdziwą chorobę?
- W sumie to proste.

212
00:12:08,644 --> 00:12:13,190
Kayla i Chelsea przyjaźnią się
od początku szkoły. Są nierozłączne.

213
00:12:13,899 --> 00:12:17,986
Chelsea nie było ostatnio parę tygodni.
I przez cały ten czas

214
00:12:18,153 --> 00:12:21,782
Kayla słyszała tylko:
„Gdzie Chelsea? Kiedy wraca”?

215
00:12:21,782 --> 00:12:24,326
Zatem z zazdrości wpadła na...

216
00:12:24,493 --> 00:12:29,039
Bezobjawowego Tourette'a.
Sprawdziło się - na chwilę.

217
00:12:29,456 --> 00:12:33,752
Aż Chelsea zaczęła nakłaniać wszystkich,
by wspierali Kaylę.

218
00:12:33,752 --> 00:12:39,383
Z jakim efektem? Wszyscy gadają teraz,
jaka jest kochana i życzliwa.

219
00:12:39,800 --> 00:12:45,138
Rok temu wywinęła to samo z Renee
i ta ciągle nie doszła w pełni do siebie.

220
00:12:45,305 --> 00:12:46,682
Jakiej Renee?

221
00:12:46,848 --> 00:12:49,810
No weź. W klasie nazywa się Deirdre.

222
00:12:49,977 --> 00:12:53,105
- Nadążaj, Marquez.
- To natłok informacji.

223
00:12:53,105 --> 00:12:55,607
Ale nieważne. Ważne, co było dziś.

224
00:12:56,066 --> 00:12:59,903
Co zaszło na twojej lekcji.
Kto mówi w imieniu Kayli?

225
00:12:59,903 --> 00:13:05,075
Kto dba o to, by wszyscy
wspierali Kaylę w jej wędrówce?

226
00:13:05,784 --> 00:13:08,370
Kto zmienił nazwę choróbska? Chelsea.

227
00:13:08,829 --> 00:13:14,626
Fortel Kayli, mający zyskać współczucie,
nie jest teraz niczym innym, niż windą,

228
00:13:14,626 --> 00:13:19,047
która wyniesie Chelsea
na wyższe sfery uczniowskiej hierarchii!

229
00:13:21,216 --> 00:13:23,594
I dostrzegłeś to w 20 minut?

230
00:13:24,886 --> 00:13:26,179
W dziesięć.

231
00:13:32,936 --> 00:13:36,982
Przyznam się, że w życiu nie znałem
większego przystojniaka.

232
00:13:37,149 --> 00:13:38,442
Weź.

233
00:13:38,984 --> 00:13:42,029
- Co myślisz o mojej pale?
- Jest super.

234
00:13:42,863 --> 00:13:45,616
Wiem, że pokazałeś ją celowo.
Gwen myślała...

235
00:13:45,782 --> 00:13:49,202
To się myli. Tak samo jak Markie.

236
00:13:49,786 --> 00:13:52,247
- We wszystkim.
- Wiem.

237
00:14:00,589 --> 00:14:03,258
Oby to było coś ważnego,
bo biorę drzemkę.

238
00:14:03,258 --> 00:14:06,428
Mówiąc w skrócie:
Harry mocno na mnie leci.

239
00:14:06,428 --> 00:14:12,100
Nie mogę chodzić z kolegami i go zbywam,
ale może zacząć kombinować.

240
00:14:12,267 --> 00:14:14,770
Ktoś taki by na ciebie nie leciał.
Spokojnie.

241
00:14:14,770 --> 00:14:20,359
Nie rozumiesz. Ostatnio w szatni
celowo zdjął przy mnie ręcznik.

242
00:14:20,525 --> 00:14:23,070
Pokazał boski tyłek i fiuta!

243
00:14:23,236 --> 00:14:24,237
Nie, cicho!

244
00:14:24,404 --> 00:14:28,825
Już same wstępne fantazje sprawiły,
że straciłem głowę!

245
00:14:28,992 --> 00:14:31,828
Ta rozmowa nie miała miejsca.
Do zobaczenia.

246
00:14:31,995 --> 00:14:35,165
W społeczności uchodzę za ładnego!

247
00:14:35,165 --> 00:14:39,252
Mam gdzieś,
że według was jestem pospolity!

248
00:14:45,092 --> 00:14:46,885
ZWALCZMY ZK

249
00:14:48,261 --> 00:14:51,181
Serpentyna się zerwała.
Przytrzymasz drabinę?

250
00:14:51,682 --> 00:14:54,810
Nie muszę niczego trzymać.
Idę dorobić ponczu.

251
00:14:57,479 --> 00:15:01,066
Ciastka z cukrem od twojej mamy są pyszne!

252
00:15:02,234 --> 00:15:03,902
Bosko dziś wygląda.

253
00:15:04,361 --> 00:15:08,615
Może próbować do bólu,
ale i tak do niczego nie dojdzie.

254
00:15:08,782 --> 00:15:13,495
Czy jest szansa...
że wcale nie próbuje?

255
00:15:14,538 --> 00:15:18,041
Jesteś bardzo przystojny...
Serio mówię.

256
00:15:18,041 --> 00:15:20,502
Ale może coś sobie ubzdurałeś.

257
00:15:22,838 --> 00:15:24,673
Nie, nie mam wątpliwości.

258
00:15:27,300 --> 00:15:31,471
Wybacz.
Możemy chwilę pogadać na zewnątrz?

259
00:15:32,305 --> 00:15:33,306
Jasne.

260
00:15:37,769 --> 00:15:39,563
Przepraszamy.

261
00:15:49,114 --> 00:15:51,825
Czy ja cię jakoś uraziłem?

262
00:15:52,617 --> 00:15:54,661
Nie, zupełnie nie.

263
00:15:56,747 --> 00:15:57,789
No bo...

264
00:15:59,166 --> 00:16:03,336
Bo przez cały tydzień
jesteś przy mnie bardzo dziwny.

265
00:16:06,715 --> 00:16:10,969
Bo jeśli do czegoś między nami dojdzie,
to byłaby katastrofa.

266
00:16:10,969 --> 00:16:15,390
Przez tamtą sytuację
nie wolno mi chodzić z kolegami z pracy.

267
00:16:15,390 --> 00:16:20,145
Dlatego byłoby kiepsko,
gdyby coś się stało.

268
00:16:20,145 --> 00:16:24,191
Chcemy się ze sobą ruchać,
to jasne jak słońce.

269
00:16:24,191 --> 00:16:29,738
Ale na tym się nie skończy. Potencjalnie
będziemy się nawet chcieli hajtnąć.

270
00:16:29,738 --> 00:16:34,409
I co, któryś się zwolni?
Nie mógłbym oznajmić tego radzie.

271
00:16:34,409 --> 00:16:38,747
Jeden musiałby się zwolnić,
a na to nie pozwolę.

272
00:16:38,747 --> 00:16:43,502
I mam gdzieś, jak mocno tego chcemy.
Wykluczone, jasne?

273
00:16:43,502 --> 00:16:49,549
Nie zniszczę dla ciebie swojego życia,
bo ubzdurałeś sobie, że coś nas łączy.

274
00:16:49,549 --> 00:16:51,593
Evan, odsapnij.

275
00:16:54,763 --> 00:16:56,765
Po pierwsze: mam chłopaka.

276
00:16:59,184 --> 00:17:01,937
O Jezu. Spokojnie.

277
00:17:01,937 --> 00:17:06,733
Tak już mam.
Wydaje mi się, że ludzie na mnie lecą.

278
00:17:06,733 --> 00:17:12,155
Mam rozdmuchane poczucie własnej
atrakcyjności. Uważam się za ciacho,

279
00:17:12,155 --> 00:17:16,660
więc lecę na przystojniaków,
ale wychodzi, że bez wzajemności.

280
00:17:16,660 --> 00:17:19,162
Mam taką dziwną twarz.

281
00:17:19,162 --> 00:17:20,872
Dasz mi coś powiedzieć?

282
00:17:20,872 --> 00:17:24,125
Czy to zespół Kayli?
Nie, przepraszam.

283
00:17:25,335 --> 00:17:27,754
Tak, bądźmy kolegami. Przepraszam.

284
00:17:28,380 --> 00:17:31,716
Serio, nie trzeba mnie ratować. Dziękuję.

285
00:17:39,391 --> 00:17:42,644
Cześć wszystkim. Zbierzcie się.

286
00:17:42,644 --> 00:17:45,522
Jezu, za mną przedziwna
rozmowa z Harrym.

287
00:17:45,522 --> 00:17:49,401
To prawda, że na mnie nie leci.
Wszystko, kurwa, zmyśliłem.

288
00:17:49,860 --> 00:17:54,906
Zanim ogłosimy zwycięzców,
zaprezentujemy naszą nową maskotkę,

289
00:17:54,906 --> 00:17:58,952
zaprojektowaną przez Grupę RCK.

290
00:18:00,745 --> 00:18:01,997
Dawać zioło!

291
00:18:03,164 --> 00:18:04,791
Zgrywam się, wy nie palicie.

292
00:18:04,791 --> 00:18:09,671
Z radością przedstawiam
nową maskotkę szkoły:

293
00:18:09,671 --> 00:18:11,339
Konika Michaela!

294
00:18:11,506 --> 00:18:13,341
Michael, bez aliteracji?

295
00:18:14,759 --> 00:18:17,762
Jazda! Brawo!

296
00:18:21,349 --> 00:18:23,018
Dziękuję Grupie RCK.

297
00:18:23,018 --> 00:18:26,062
Jeszcze jakiś czas będziemy Smokami.

298
00:18:26,646 --> 00:18:28,690
A oto królowa balu absolwentów:

299
00:18:29,107 --> 00:18:32,235
Kayla Stephenson.

300
00:18:37,574 --> 00:18:39,159
- Płaczesz?
- Wygrała.

301
00:18:41,202 --> 00:18:43,872
Dziękuję. To wielkie osiągnięcie.

302
00:18:44,456 --> 00:18:49,502
Jednak ta tiara należy się komuś
znacznie bardziej, niż mnie.

303
00:18:50,045 --> 00:18:54,049
Chelsea. Mam gdzieś,
co mówił o tobie Thomas.

304
00:18:54,549 --> 00:18:56,635
Jesteś super. To dla ciebie.

305
00:18:59,429 --> 00:19:00,388
Co się odwala?

306
00:19:00,555 --> 00:19:03,058
Sprzedałem wczoraj Kayli
pewną mądrość.

307
00:19:03,058 --> 00:19:04,851
- Jaką?
- Prawdę.

308
00:19:04,851 --> 00:19:07,354
Że zyska władzę, oddając ją na pokaz.

309
00:19:07,520 --> 00:19:10,065
- Dziękuję.
- Gratuluję wam obu.

310
00:19:10,231 --> 00:19:12,651
- Czyli sprawa załatwiona?
- No.

311
00:19:12,651 --> 00:19:15,487
Do czasu, aż Lauren zdejmą aparat.

312
00:19:15,654 --> 00:19:16,863
Że komu?

313
00:19:17,322 --> 00:19:19,658
- Weź się.
- Nie kojarzysz Lauren?

314
00:19:19,658 --> 00:19:22,911
Macie obsesję na ich punkcie.
Mierzi mnie to.

315
00:19:32,379 --> 00:19:33,380
Co jest?

316
00:19:36,341 --> 00:19:40,261
Wyszedłeś, zanim skończyliśmy rozmawiać.

317
00:19:41,554 --> 00:19:43,848
- Tak?
- No.

318
00:19:46,977 --> 00:19:48,520
Poczułem chyba...

319
00:19:50,522 --> 00:19:54,359
że będę gadał
coraz bardziej niestworzone bzdury.

320
00:19:55,944 --> 00:19:57,988
Może słusznie.

321
00:20:01,324 --> 00:20:03,076
Nie wiem czasem, co mi dolega.

322
00:20:04,077 --> 00:20:06,121
Miło było cię takim zobaczyć.

323
00:20:07,455 --> 00:20:08,456
To urocze.

324
00:20:10,500 --> 00:20:12,961
- Serio?
- Serio.

325
00:20:21,594 --> 00:20:23,013
Ale masz chłopaka.

326
00:20:23,930 --> 00:20:27,017
Nie są lata 50'. To otwarty związek.

327
00:20:28,435 --> 00:20:30,687
Otwarty, no tak...

328
00:20:32,939 --> 00:20:34,399
To ma sens.

329
00:20:43,491 --> 00:20:45,660
- Jezu!
- Co, kurna?

330
00:20:45,660 --> 00:20:48,079
- Co z tobą?
- To był błąd.

331
00:20:48,079 --> 00:20:49,581
Poniosło mnie.

332
00:20:50,206 --> 00:20:55,879
Ale nieważne,
bo nic się właśnie nie stało.

333
00:20:56,838 --> 00:20:57,839
Dobra.

334
00:20:59,507 --> 00:21:01,926
Czyli naprawdę ci odbiło.

335
00:21:02,635 --> 00:21:04,888
Czaję. To ja spadam.

336
00:21:06,973 --> 00:21:09,142
Dobrze. Bardzo się cieszę.

337
00:21:53,853 --> 00:21:55,855
Napisy: Piotr Kacprzak

